Czy stać nas na LOT?

„Napluję Panu do posiłku” – napisała do mnie anonimowo stewardessa z LOT, kiedy jako pierwszy powiedziałem publicznie: żadnej pomocy finansowej ze strony Państwa, niech pada! No trudno, będę latał głodny. Zdania jednak nie zmienię. Nie dlatego, że mam jakąś fobię i źle życzę firmie.

LOT restrukturyzuje się od 2001 r. Intensywna prywatyzacja trwa od 2007 r. Tak intensywna, że nie uchylono nawet ustawy, która sprzedaży większościowego pakietu przewoźnika zabrania. Każdorazowo, wraz z kolejną zmianą prezesa, za grube miliony pisane były kolejne programy restrukturyzacyjne. Magazyny LOT są ich pełne. Kolejni kandydaci w udawanych konkursach obejmowali stery firmy i zanim nauczyli się czegokolwiek, ich krótka kariera kończyła się. Politycy chcieli mieć spokój, więc traktowali firmę jako polityczny łup. I chyba traktują nadal, wszak chodzą już plotki o tym, kto ma wygrać konkurs na następnego prezesa.



Nagle okazało się, że przewoźnik jest na skraju bankructwa. Czy podczas szopki na cześć przylotu pierwszego Dreamlinera nikt nie miał pojęcia, że jest źle? Czy nadzór Skarbu Państwa nad spółami działa zatem prawidłowo? Państwo zmuszone zostało pożyczyć przewoźnikowi przed Świętami 400 mln zł. Te pieniądze nie poszły na restrukturyzację, zwłaszcza że jest ona dopiero w fazie przygotowywania, ale na pokrycie najpilniejszych faktur. Przejedzono także 900 mln zł., które LOT uzyskał w 2012 r. ze sprzedaży majątku i posiadanych akcji. Czy ktoś da gwarancję, że 1 mld pomocy publicznej nie skończy podobnie? Nie. Wie to już sam Premier, który zapowiedział, że czas bezwarunkowej pomocy dla przewoźnika się skończył.

Słyszymy teraz hasła, absolutnie nie nowe: zmniejszenie do 28 liczby samolotów, wycięcie z siatki połączeń nierentownych, redukcja zatrudnienia. Swoją drogą, ciekawe proporcje zatrudnienia proponuje przewoźnik: 800 osób w obsłudze operacyjnej i 800 osób w administracji. Na 28 maszyn! LOT ma się poza tym skupić na ruchu dalekodystansowym. Rzeczywiście sporo się tam zarabia, zwłaszcza w klasie biznes, ale i konkurencja jest największa. My mamy mało atrakcyjne ceny biletów i niewielką ilość Boeingów 787, a co za tym idzie niską częstotliwość. Czy wiemy jak 20 samolotami krótkiego zasięgu zasilać będziemy ruch dalekodystansowy, jeżeli wytniemy masę połączeń? Czy wszystkie połączenia nierentowne są nie do naprawy? Czy pamiętamy, że niektóre połączenia nierentowne zasilają rentowne i ich wycięcie powoduje efekt domina? Czy koncentrujemy się tylko na cięciach, a strona przychodowa jak zawsze leży odłogiem? Zwrot 10 Embraerów przed terminem to ponad 100 mln zł. kar. Dojdą do tego koszty zwolnień, zwroty pasażerom za bilety. Razem ok. 200 mln zł., czyli 20 proc. pomocy publicznej. Czy ktoś to bierze pod uwagę?

Czy przyjmując wariant upadłości LOT należy spodziewać się wielkich turbulencji? Gospodarka miała się zawalić po wymuszonym przez UE ograniczeniu potencjału przemysłu stoczniowego. W dwóch stoczniach pracowało 9200 osób - ponad 4 razy więcej niż w LOT (2200). W otoczeniu stoczniowym 80 tys. - znowu więcej niż z LOT (25 tys.). Negatywny wpływ na gospodarkę w latach 2008 - 2012 wyliczono na 15 mld zł. Na terenach postyczniowych pojawiły się nowe inicjatywy. W przypadku LOT koszty te liczone są na ok. 4,5 mld zł. Dlaczego jednak towarzyszące LOT firmy mają upaść wraz z nim? Zmieni im się klient.

Po upadku Sabeny czy Swissaira, na ich bazie powstali zdrowi operatorzy, którzy następnie przeszli proces szybkiej prywatyzacji. Największym poszkodowanym po upadku LOT byłby przez pewien okres port lotniczy w Warszawie, dla którego LOT dostarcza ok. 70% przychodów. Jednak Budapeszt, po upadku Maleva „zalepił” powstałą po nim dziurę już po 10 miesiącach. Oczywiście, na upadłości LOT zyskają przede wszystkim Wizzair, Ryanair i Lufthansa. Pasażer początkowo więcej będzie miał przesiadek. Podwyżka cen biletów? Przy rywalizacji o schedę po LOT bardzo wątpliwa.

Czeka nas okres trudnych decyzji, ale dla LOT rok 2013 będzie ostatnim. Albo w historii, albo w dotychczasowej nieefektywnej polityce biznesowej.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...