Pytałem wtedy publicznie czy minister skarbu także z mediów dowiedział się, że LOT jest bankrutem? Jeżeli tak, to sam sobie wystawił świadectwo i dał dowód braku panowania nad sytuacją w podległych mu spółkach. Jeśli zaś dramat finansów LOT znał i go przemilczał, tym gorzej, bo po drodze urządził szopkę z przywitaniem w Polsce pierwszego Dreamlinera, a wszyscy niemal rozpływali się w zachwytach jakąż to potężną linią LOT teraz się stanie.
Zamieszanie z memorandum na budowę rosyjskiego gazociągu przez Polskę pokazało kolejny raz, że funkcja nadzorcza nad spółkami skarbu państwa nie była sprawowana przez resort pod wodzą Mikołaja Budzanowskiego w sposób należyty.
Życzyć więc należy nowemu ministrowi uporządkowania w pierwszej kolejności spraw nadzoru nad zarządzaniem majątkiem państwowym i polityką firm państwowych w tym zakresie.
Chcesz dostawać info o nowych wpisach?
